7/19/2012

Still Waiting For Changes

 Swetry. Jak ja kocham swetry. Wygodne, ciepłe i wcale nie muszą byc dziadkowate i wyciągnięte. W sumie sweter to chyba moja ulubiona część garderoby. W taki dzień jak dzisiaj sweter to najmilsza rzecz jaką mogę mieć na sobie. Zostaje tylko go włożyć i z kubkiem gorącej herbaty lub czekolady usiąść przed oknem i patrzeć jak cały świat płacze. Wszystko moknie tylko nie ja. Jestem w mojej bezpiecznej strefie gdzie jest mi cieplutko i mięciutko. 




 A co sweter może mieć wspólnego z sukienką. Okazuje się, że bardzo dużo. Nie musi on być ogromny. Wystarczy kolorowy, długi rozpinany sweterek i cały outfit zgrywa się w jedną spójną całość. Tak jak tutaj. Zwykły casualowy strój. Czarna sukienka, czarne buty, czarny kapelusz.. Tylko sweter który nie jest czarny pozostaje zauważony.






 Czy ja nie dodaje za dużo zdjęć ? Nigdy nie mogę się zdecydować, które mam dodać. :P

dress - H&M / from my sis
sweater - Bershka %
hat - sh
shoes - Dr. Martens / sh


xoxo

6 komentarzy:

  1. Też uwielbiam swetry! Co rusz kupuje nowe i nazbierało się ich chyba z 20 ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja uwielbiam kapelusiki ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. you are so cute, you cutie! :)) <3

    OdpowiedzUsuń