4/13/2014

Lazy


 Moje postanowienia noworoczne chyba jednak nie są w stanie przetrwać kilku dni. Pewnie większość z Was zapomniała już o moim istnieniu. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że trochę rzeczy działo się z tym czasie np. zrobiłam remont pokoju. Właśnie dlatego, że coś ruszyło do przodu postanowiłam ruszyć coś jeszcze i efektem tego jest dzisiejszy leniwy post z moim ulubionym swetrem, który wcale nie jest nowy. Jest po prostu bardzo ciepły i wygodny i ostatnio przypomniałam sobie o nim. W czasie mojej nieobecności także udało mi się odzyskać aparat, który moja siostra zabrała na pół roku do Hiszpanii, więc planuję trochę więcej działaś w przyszłym czasie. Jednak z moimi obietnicami jest kiepsko, więc mam tylko nadzieję, że w końcu ziszczę moje noworoczne postanowienie. :)





3 komentarze:

  1. Cudowny sweter, nie wątpię też że jest cieplutki :3
    Ogólnie z moimi postanowieniami noworocznymi jest podobnie, także nie jesteś sama...

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrzę na twojego bloga i zastanawiam się czemu jeszcze nigdy go nie widziałam. Zdjęcia są obłędne.


    Dodasz komentarz? Będzie mi bardzo miło. :)
    malinowe-ciasto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń